Spis treści
Kochani Czytelnicy!
W Roku Ducha Świętego dzielnie zgłębialiśmy, czym są Jego dary -weszliśmy do szkoły Zbyszka, kosa Paciorka i Anioła, którzy w codziennych zmaganiach odkrywali z nami te tajemnice.
Czas posunąć się o krok dalej… Znamy już dary Ducha Świętego, czas poznać owoce Ducha Świętego – pierwszym z nich jest MIŁOŚĆ.
Życzymy, by w ich odkrywaniu pomogła Wam Maryja, która jak zawsze w październiku szczególnie zachęca nas do modlitwy różańcowej.
autor: o. Wit Lewmorski
tytuł: Po owoc miłości
Odlatujące do ciepłych krajów ptaki ogłaszały nadejście jesieni. Niczym koraliki na niebie układały się w klucze, stada i szyki, na znak, że zaczął się miesiąc różańcowy.
Przed starym franciszkańskim kościołem u stóp figurki Matki Bożej Niepokalanej czekał kos Paciorek. W kościele przy konfesjonale kapłan wysłuchał Zbyszka o zaproszeniu Niepokalanej na misje i o przygotowaniach. Wychodząc, franciszkanin udzielił błogosławieństwa i kiedy Paciorek pozdrowił śpiewem, pożegnał ich obu z uśmiechem.
— Zbyszku, to dokąd ruszamy? Nie chcę lecieć za morze, jak gęś.
— Paciorku, pamiętasz, co to odpowiedzialność? Zgodziłeś się być rycerskim giermkiem. Bądź zawsze gotowy i wierny. Cokolwiek wskaże Niepokalana, spełnimy Jej misję, z Bożą pomocą. Leć wysoko i wypatruj.
Paciorek dumny, że umie coś więcej niż Zbyszko, wzbił się w górę. Wrócił i zagwizdał:
— Fiuuu! Daleko nad rzeką jest ktoś w potrzebie! – Pospieszyli. Za siedmioma zakrętami rzeki zaplątała się o korzenie owieczka. Drżała i beczała. A woda groźnie wzbierała. Zbyszko nie mógł dosięgnąć zwierzątka, ale Paciorek oddziobał korzonki. Kiedy owieczka podpłynęła, Zbyszko przeniósł ją na trawę. Paciorek zanucił z Pieśni nad Pieśniami:
— „Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki…”
Ciąg dalszy w MRN
Co to znaczy – być odpowiedzialnym za drugiego człowieka?
Moim zdaniem być odpowiedzialnym za drugiego człowieka, to znaczy troszczyć się o niego, być przy nim w trudnych dla niego chwilach, szanować go oraz być wobec niego szczerym. Według mnie odpowiedzialność ściśle wiąże się z poczuciem obowiązku. Nie zawsze możemy robić to, na co akurat mamy największą ochotę, czasem musimy postępować wbrew własnej chęci, a za to w zgodzie z sumieniem. Człowiek mądry i dojrzały to człowiek odpowiedzialny.
Kamil Kin z Łasku
Ciąg dalszy w MRN
autor: Miriam i Janek
tytuł: Niezawodna broń rycerza
Drodzy Rycerze, jeśli ktoś z Was jeszcze nie zmobilizował swoich sił, to czas najwyższy, aby sięgnąć po miecz i stanąć do walki. Matka Boża ponownie wzywa nas, aby wziąć do ręki różaniec, tę skuteczną broń w naszych duchowych zmaganiach.
Gdy przyglądniemy się życiu wielu świętych, bardzo szybko zauważymy, że w modlitwie różańcowej odkrywali ogromną moc, która pozwoliła im przejść zwycięsko przez wszystkie trudności. Św. Jan Paweł II odmawiał kilka Różańców dziennie i zawsze ofiarowywał różaniec spotykanym przez siebie ludziom. Podobnie św. Ojciec Pio, który z różańcem nie rozstawał się nawet w nocy.
Modlitwę różańcową ukochał również sam założyciel Rycerstwa Niepokalanej, św. Maksymilian. Do dzisiaj zachował się zniszczony różaniec, którego o. Kolbe bronił w czasie pobytu w warszawskim więzieniu, a następnie nosił ukryty pod pasiakiem w obozie Auschwitz. Różaniec towarzyszył mu przez całe życie, przesuwał jego paciorki pod franciszkańskim kapturem, zwłaszcza wtedy, gdy doświadczał wielu przeciwności. Różaniec był jego siłą również w ostatnich chwilach spędzonych na ziemi. Przez małe okienka głodowego bunkra, gdzie umierał o. Maksymilian, codziennie słychać było głośno odmawianą modlitwę różańcową.
Wiecie, dlaczego szatan tak bardzo boi się Różańca? Bo jest to modlitwa, w której oddajemy Panu Bogu chwałę przez Maryję. Ona jest stworzeniem o Sercu najbardziej pokornym i czystym. Całe Jej życie, które rozważamy w Różańcu, jest zaprzeczeniem pychy i buntu, jaki wobec Stwórcy okazał szatan. A on nie lubi o tym słuchać! Dlatego robi wszystko, żeby skutecznie zniechęcić nas do modlitwy. Kiedy tylko pojawi się w naszej głowie myśl o Różańcu, jednocześnie szatan podsunie nam tysiąc powodów, aby go nie odmówić. Przyśle nawet koleżankę z zaproszeniem na przejażdżkę rowerową, bylebyśmy tylko nie sięgnęli po „sznurek z koralikami”.
Św. Róża z Limy, która w czasie wizji niejednokrotnie rozmawiała z Maryją, porównywała modlitwę różańcową do szycia pięknej sukni dla Królowej nieba lub do płatków róż rozsypywanych u Jej stóp. Przez Różaniec możemy otrzymać bardzo wiele łask, bo jest to modlitwa najmilsza Matce Bożej.
A więc – do walki, Rycerze! Niech nawet jeden dzień nie pozostanie bez sprawienia radości naszej Królowej. Musimy otoczyć modlitwą cały świat, aby szatan nie miał wstępu do żadnego serca na ziemi.
autor: o. Rafał M. Antoszczuk, franciszkanin
tytuł: Grottgerowe opowieści
— Janku, co to za obrazki? – zapytał Damian.
— Wyglądają jak kserówki. He, he, he! – zaśmiał się Filip.
— Co ty mówisz, Filipie? To są bardzo cenne rysunki. Wykonał je czarną i białą kredką Artur Grottger i są najbardziej znanymi pracami tego autora. Malarz w latach 1861-1867 narysował pięć cykli takich rysunków pt. „Warszawa I”, „Warszawa II”, „Polonia”, „Lithuania” oraz „Wojna”. Wszystkie one ukazywały wydarzenia z czasu, kiedy Polska nie była niepodległym krajem.
— Jejku, czyli narysował takie zdjęcia z tamtych lat? – zapytał Damian.
— Powiedzmy, że tak, ponieważ wiele z nich jest bardzo symbolicznych odpowiedział Janek.
— Opowiesz nam coś o nich? – prosił Filip.
— Tak, oczywiście. Właśnie dlatego dziś tu przyszliśmy, ponieważ chcę wam pokazać jeden z cykli pt. „Polonia”.
— Już kiedyś widzieliśmy obraz o takim tytule! – krzyknął Filip.
— Masz rację – odpowiedział Janek – to był obraz Jana Styki i powstał dla uczczenia rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. Tym razem to nie tytuł obrazu, ale całego cyklu rysunków Grottgera, na który składa się dziewięć prac nawiązujących do powstania styczniowego – Janek wskazał na jeden z rysunków i opowiadał dalej. – Pierwszy z rysunków to ten z napisem Polonia. Ukazuje Polskę wyzwalaną z kajdan przez młodzieńca. Obok tych postaci autor umieścił dwóch młodzieńców wpatrzonych w dal. Tych trzech młodzieńców to symbol wolności patrzącej w przyszłość. Drugie przedstawienie, zatytułowane Pobór w nocy, ukazuje zrozpaczoną kobietę, której mąż, podejrzany o konspirację, właśnie jest wyprowadzany przez Rosjan. Taka branka, czyli przymusowe wcielenie do armii rosyjskiej, miała zapobiec powstaniu, jednak przyczyniło się do jego wybuchu.
— Jejku, niesamowite – krzyknął Damian – a jak żarliwie modli się ta służąca patrząc na krzyż.
— To prawda. W tym czasie Polacy bardzo żarliwie modlili się za Polskę i o jej niepodległość.
Ciąg dalszy w MRN
opracowała: Anna Wojszko
tytuł: Olbrzym miłości
Witam Was kolejny raz na naszym spotkaniu z Silviem. Gdy Silvio był już bardzo chory, spotkał się ze swoją przyjaciółką i wywiązała się między nimi rozmowa:
— Przyjacielu, trwasz cały czas na modlitwie, przyjmujesz Komunię świętą, dobrze przeżywasz cierpienie, może powiedziałbyś w radiu orędzie do osób chorych?
— Nie, nie, ja nie mam nic do powiedzenia. I kiedy takie orędzie nadawane jest przez radio, tak naprawdę pomaga to tylko kilku osobom. Kiedy odmawiam Zdrowaś Maryjo, służy to całemu światu – skutecznie wybronił się Silvio.
Ciąg dalszy w MRN
autor: s. Brygida M., franciszkanka MI
tytuł: “Jestem Niepokalane Poczęcie”
Przez jakiś czas Bernadeta nie przychodziła do groty. Dziewczynie nadal nie dawano spokoju. Była przesłuchiwana, a jej rodzice nieustannie doświadczali wielu nieprzyjemności. Natomiast do źródełka z uzdrawiającą wodą ciągnęły całe pielgrzymki. Wreszcie nadszedł 25 marca – Wielki Czwartek. Mała wizjonerka po dłuższej przerwie postanowiła udać się do Massabielle. Już w nocy poczuła w sercu ogromne pragnienie spotkania Pięknej Pani. Wczesnym rankiem – o godzinie piątej, kiedy słońce nie było jeszcze widoczne na horyzoncie, wyruszyła w drogę. Wokół panowała cisza. Bernadetka zbliżała się już do groty, kiedy ku swojemu zdziwieniu zobaczyła na miejscu ludzi, którzy gromadzili się na modlitwie. Spokojnie, nie zwracając uwagi na to, co dzieje się dookoła, podeszła bliżej. Uklękła i rozpoczęła odmawianie Różańca. Po chwili ujrzała jasność i wyłaniającą się z jej głębi Królową nieba, która z każdym spotkaniem wydawała się jej jeszcze piękniejsza niż poprzednio. Bernadetka z dziecięcą spontanicznością zaczęła pytać o Jej imię. Zagadnęła Maryję kilkakrotnie i otrzymała długo oczekiwaną odpowiedź. Piękna Pani miała złożone dłonie, rozpromienioną twarz i oczy wzniesione ku niebu, a z Jej ust popłynęły subtelne słowa: „Jestem Niepokalane Poczęcie”. Dziewczynie trudno było oderwać wzrok od cudownego widoku Maryi, ale nie zwlekając, pobiegła do ks. Dominika. Powtórzyła usłyszaną odpowiedź. Nie rozumiejąc do końca jej znaczenia, proboszcz wprost oniemiał. Teraz nie miał już żadnych wątpliwości – tajemnicza postać z Massabielle to sama Matka Boga.
Ciąg dalszy w MRN
Maryja!
Zawsze się zastanawiałem, czemu róże są symbolem modlitwy różańcowej. Są przecież takie piękne i niepowtarzalne, a jednak ranią swoimi ostrymi kolcami. Matka Boża zachęca nas do odmawiania Różańca. W nim rozważamy tajemnice życia Jezusa i Maryi, które są równie piękne i bolesne, jak kwiat róży.
Ciąg dalszy w MRN
autor: Marzena Zgłobicka
tytuł: Przyimki
Pisownia przyimków i wyrazów przyimkowych
Przyimek – to krótki wyraz, który sam nic nie znaczy, a dopiero po połączeniu z innym wyrazem tworzy całość znaczeniową – jest to wtedy wyrażenie przyimkowe.
Przyimki dzielą się na proste (w, do, na, o, z, za, przed, po, pod, przez, bez, dla, od, u, ku, między, …) oraz złożone (pomiędzy, ponad, zza, oprócz, spod, sprzed, poza, wśród, .) Przyimki piszemy rozdzielnie:
• z rzeczownikami, np. do sklepu, na obiad, za rogiem, po kolei, o koledze, pod stopami
• z wyrazami, które same nigdy nie występują, np. na przemian, w poprzek, po kryjomu
Ciąg dalszy w MRN
autor: Marzena Zgłobicka
tytuł: Na urodziny i imieniny Maryi
PATRZĘ NA TWARZ BOŻEJ MATKI,
WRAZ Z NIĄ W MODLITWIE SWEJ CZUWAM,
TRZYMAJĄC W RĘCE RÓŻANIEC,
PACIORKI WOLNO PRZESUWAM.
SERCE ME PEŁNE MIŁOŚCI
JEST TERAZ PRZEJĘTE TĄ CHWILĄ,
A USTA SZEPCZĄ CICHUTKO
PRZEPIĘKNE: „ZDROWAŚ MARYJO”.
PROSZĘ O POKÓJ NA ŚWIECIE,
O ZDROWIE DLA CAŁEJ RODZINY,
O DACH NAD GŁOWĄ DLA BIEDNYCH,
O ŻYCIE POCZĘTEJ DZIECINY.
MYŚLĘ O DUSZACH CZYŚĆCOWYCH,
O ZMARŁYCH I O ŻYJĄCYCH,
O TYCH, CO RZĄDZĄ MYM KRAJEM,
0 WSZYSTKICH CHORYCH, CIERPIĄCYCH.
I W TYCH MODLITWACH CODZIENNYCH
WIEM, ŻE NIE JESTEM SAMA,
ŻE ZAWSZE MNIE KTOŚ WYSŁUCHA.
TO MARYJA, BOŻA MATKA KOCHANA.
ONA NAM DAŁA RÓŻANIEC,
BYŚMY W MODLITWIE TEJ TRWALI
I BY POMIMO TRUDNOŚCI
WIERNI JEJ SERCU ZOSTALI.
Ciąg dalszy w MRN
autor: Rodzina Kruków
tytuł: Różaniec na rękę
Jest październik, miesiąc Matki Bożej Różańcowej, dlatego zachęcamy Was do zrobienia własnego różańca na rękę. Możecie też zrobić różaniec dla kogoś bliskiego, na pewno się z takiego oryginalnego prezentu.
Ciąg dalszy w MRN
Odmawiając Różaniec święty, rozważamy poszczególne tajemnice z życia Pana Jezusa i Jego ff Mamy Maryi. Poszczególne tajemnice możemy ofiarowywać Bogu w konkretnych intencjach, ale nie zawsze przychodzą one nam na myśl z taką łatwością. Dlatego przy każdej tajemnicy możemy się modlić o jej owoce!
Ciąg dalszy w MRN
autor: s. Brygida M., franciszkanka MI
tytuł: Żołnierz czy zakonnik?
Lato 1912 roku rozpoczęło się dla br. Maksymiliana oraz br. Waleriana przeprowadzką do Krakowa. Obaj zostali bowiem przyjęci do Wyższego Seminarium Ojców Franciszkanów. Nie wiedzieli jeszcze wtedy, że wkrótce przyjdzie im się rozłączyć. Niebawem przełożeni br. Maksymiliana zadecydowali, by rozpoczął studia. A wszystko przez wzgląd na jego nieprzeciętne zdolności. Wśród swoich rówieśników, I a także starszych uczniów, wyróżniał się niepospolitą inteligencją. Z wielką pasją tworzył różne projekty, na przykład aeroplanu. U wielu budził podziw, ale niektórzy, trochę złośliwie, nazywali go Szalonym Maksiem.
Jeszcze w październiku tego samego roku br. Maksymilian udał się wraz z kilkoma współbraćmi na studia do Rzymu i wielki świat stanął przed nim otworem. Jednak Niepokalana, do której zwracał się często jak do swojej mamy, uchroniła jego serce od zepsucia. Pierwszego listopada 1914 roku młody franciszkanin złożył śluby wieczyste – już przez całe życie zdecydował się żyć w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie, a na dowód swej miłości do Maryi przybrał dodatkowe imię – Maria. Dotarła też do niego pewna radosna wiadomość. Najmłodszy z braci Kolbe – Józef, również wstąpił do franciszkańskiego zakonu i otrzymał imię Alfons.
W niedługim czasie przyszło br. Maksymilianowi walczyć dla Królowej… Był 1917 rok, kiedy w Rzymie odbył się pochód masonerii – ruchu, który obrał za cel zniszczenie Kościoła świętego i po dziś dzień toczy bój przeciwko wierze katolickiej.
— Daj spokój, nie wygramy z nimi… – powiedział br. Józef do przejętego zakonnika, gotowego wyrwać okropny sztandar z rąk bluźnierców, maszerujących na plac św. Piotra. Na tkaninie widniał Lucyfer, który pod stopami miażdżył postać Michała Archanioła, oraz napis: „ Diabeł będzie rządził w Watykanie, a papież będzie mu za szwajcara”.
Ciąg dalszy w MRN
autor: ks. Piotr Skraba
tytuł: Z różańcem CZAD-owe misje!
Na mojej misji w Bousso, która rozciąga się na terenie 200 na 300 km, wielu ludzi nadal nie zna Pana Jezusa. Niestety nie mogę często odwiedzić wszystkich, więc jeszcze wielu moich parafian nie umie modlić się tak jak my. Czasami nawet muszę uczyć dorosłych podstawowych modlitw, które my bez problemu odmawiamy podczas pacierza porannego czy wieczornego.
Jest jednak wielką radością to, że wielu ludzi, przede wszystkim dzieci, przychodzi i pyta: “Ojcze, naucz nas modlić się na różańcu”, “Naucz mnie modlitwy Zdrowaś Maryjo” albo po prostu proszą o różaniec, bo np. stary już zjadły termity czy rozerwały kozy.
Ciąg dalszy w MRN
autor: Janusz Jaraźny
tytuł: Planeta Wędrowna
Planeta wędrowna, albo inaczej planeta samotna, powstaje jak większość planet. Rodzi się i wzrasta we własnym układzie planetarnym.
Ciąg dalszy w MRN
autor: Paweł Piechnik
tytuł: Łąki-Biedronki
• SMARUJEMY KRAKERSY BIAŁYM SEREM
• WTYKAMY OLIWKI W BIAŁY SER
• ROZKRAWAMY POMIDORKI NA PÓŁ
• KAŻDĄ POŁÓWKĘ UKŁADAMY NA SERKU
• WTYKAMY DO KAŻDEJ OLIWKI PO DWA KAWAŁKI SZCZYPIORKU…
Ciąg dalszy w MRN
autor: Nieznany
tytuł: Nurek
Łatwo jest dostrzec rękę Pana Boga w przyrodzie. Stworzył On głębie oceanów, otchłanie mórz i przepiękne podwodne krajobrazy jezior, które pozwala nam oglądać. Szykując się na nurkowanie, starannie planuję całą wyprawę. Czasami pozwalam sobie na nurkowania w ciemnych, zalanych kamieniołomach na głębokości większe niż 50 m. Innym razem nurkuję nie schodząc głębiej szukając spojrzeń cudownych szczupaków, linów, jesiotrów.
Ciąg dalszy w MRN
autor: s. Judyta M., franciszkanka
tytuł: Ogar Polski
Jest psem spokojnym, zrównoważonym i niezwykle towarzyskim. Potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Ogary nie sprawiają problemów związanych z agresywnym zachowaniem. Lubią wybiegać się, niezależnie od warunków atmosferycznych. Ogary szczekają umiarkowanie donośnym głosem i niezbyt często. Ogar osiąga wzrost od 55 do 65 cm.
Ciąg dalszy w MRN
