Wreszcie własna drukarnia! Co prawda dość daleko od głównych dróg i największych miast Polski. Poza tym bez elektryczności… Ale św. Maksymilian nie żałuje swych sił, by „Rycerz Niepokalanej” co miesiąc docierał do czytelników.
O pracy wydawniczej Ojca Kolbego i jego współbraci w Grodnie mówi kolejny odcinek opowieści z cyklu „Życie św. Maksymiliana”.
W październiku 1922 roku przełożony polecił ojcu Maksymilianowi, by przeniósł się do Grodna. Wilgotny klimat Krakowa nie służył jego zdrowiu, nadto w klasztorze brakowało miejsca na drukarnię, o którą się starał.
Grodno jest miastem o bogatej przeszłości historycznej. Środkiem płynie piękna rzeka Niemen. Na prawym brzegu górują dwa zamki królewskie: stary, gdzie umarł w 1484 roku św. Kazimierz królewicz, i nowy z XVIII wieku. Na lewym brzegu na wzgórzu znajduje się klasztor franciszkański z XVII wieku.
Ojciec Kolbe przybył do Grodna 20 października. Zaraz napisał do matki: „Powietrze tu dobre, a lud poczciwy… Mój pokój patrzy słońcu w oczy, bo na południe zwrócony, a lokal na wydawnictwo obszerny… Kościół nasz jest poświęcony Najświętszej Maryi Pannie”. Przy klasztorze był ogród, a za nim widniały pola i niedaleki las.
Numery listopadowy i grudniowy „Rycerza” wydano w drukarniach na mieście, a styczniowy z 1923 roku już we własnej drukarni. Ojciec Maksymilian nabył starą maszynę drukarską u Sióstr Magdalenek w Krakowie, gdzie dziś odbiera cześć św. Faustyna, apostołka Miłosierdzia Bożego. W Warszawie kupił czcionki (litery metalowe), nóż introligatorski i spinaczkę. Postarał się też o papier i farbę na druk. Pisał wtedy do swego brata: „Niepokalana zsyła wprost dziwnie pieniądze, tak że mimo licznych i grubych wydatków jakoś stoję na nogach”. Często był w podróży, załatwiając sprawy.
W pierwszym roku trzech ludzi pracowało w wydawnictwie: ojciec Maksymilian jako redaktor, brat Albert Olszakowski jako drukarz i aspirant Gaweł jako introligator. Dopiero jesienią 1923 roku przybył brat Gabriel Siemieński, by obsłużyć administrację.
Oto jaką sytuację zastał w drukarni brat Gabriel na drugi dzień po przyjeździe. Aspirant obracał ręcznie kołem maszyny, brat Albert zsuwał na jej blat arkusze przydeptując prawy pedał, a po drugiej stronie ojciec Kolbe naciskał drugi pedał. Bez prądu elektrycznego praca była strasznie męcząca.
Drukowanie „Rycerza” o objętości 16 stron i nakładzie 5.000 egzemplarzy trwało od 8 do 10 dni. By wydrukować jedną stronę, trzeba było zrobić cztery obroty kołem, czyli nakład miesięczny wymagał 40.000 obrotów, a razem z okładką, drukowaną oddzielnie, 60.000. Potem trzeba było zawozić czy zanosić „Rycerza” na pocztę, znajdującą się w odległości 3 kilometrów.
Ojciec Kolbe pilnował redakcji, czyli przygotowywał artykuły, ale pomagał też w drukarni. Raz w nocy przyświecał lampą naftową bratu Albertowi, gdy ten robił korektę zecerską, czyli wymieniał niewłaściwe czcionki. Naraz lampa wypadła na podłogę z rąk pomocnika, który obudził się przy jej trzasku.
Nie żałowali trudu zakonnicy ciesząc się, że „za to «Rycerz» w wielu tysiącach egzemplarzy dociera – jak pisał ojciec Maksymilian – do tylu, tylu umysłów i serc, wprowadzając tam Niepokalaną, która najlepiej potrafi dusze oczyścić, uświęcić i z Najświętszym Sercem Jezusa na wieki połączyć – uszczęśliwić”.
Nadto ojciec Kolbe pomagał kapłanom w kościele, zwłaszcza w konfesjonale. „Był najlepszym spowiednikiem – jak wyznaje jedna z penitentek – bo potrafił zrozumieć nędzę ludzką i wskazać drogę do najlepszej Opiekunki i Matki”, dlatego przy jego konfesjonale było najwięcej osób. „Warto było czekać”. Jeździł też do pobliskich wiosek ze Mszą świętą niedzielną lub do chorych. Garnęły się do niego z ufnością dzieci.
25 stycznia 1923 roku informował ojca Alfonsa, swego brata: „Pracy mam sporo, ale i Niepokalana zdrowia dokłada tak, że i robić mogę”.
MRN 05 1999, o. Jerzy M. Domański
Poprzednie odcinki:
Niedostępne online:
-
Urodził się w Zduńskiej Woli
-
Kim będzie to dziecię?…
-
Mieszkał też w Łodzi
-
Wychował się w pobożnej rodzinie
-
Od dzieciństwa często w kościele
-
Mundzio wzorowym uczniem
-
Wychowany w miłości Ojczyzny
-
Dzieciństwo sielskie, anielskie
-
Mundziu, co z Ciebie będzie
-
W Pabianicach – misje franciszkańskie
Dostępne online:
-
Przez zieloną granicę do Lwowa
-
W Małym Seminarium Franciszkańskim
-
Przyrzekł Niepokalanej, że będzie walczył dla Niej
-
Matka ratuje powołanie
-
Ze Lwowa przez Kalwarię do Krakowa
-
Na studia wyższe do Rzymu
-
Studiuje filozofię na Gregorianum
-
Zakłada Rycerstwo Niepokalanej
-
W 1918 r. otrzymuje święcenia kapłańskie
-
Kończy studia w Rzymie
-
Pierwsze lata w wolnej Polsce
-
Na kuracji w Zakopanem
-
Na odpoczynku zdrowotnym w Nieszawie
-
Wydaje „Rycerza Niepokalanej”